czwartek, 29 lipca 2010

Wprowadzenie

Moment prawdy. Historia dziewczyny tak bardzo upokorzonej przez świat.

~~~~

Wstałam punkt dziesiąta. Doprowadziłam się do porządku. Zjadłam śniadanie którym był dla mnie płatki. Na stole leżało 20 złotych. Pomyślałam że to kieszonkowe od rodziców. Kiedy wkładałam pięniądze do portfela, moją uwagę przykuło zdjęcie Nathana Scotta. Przypomniałam sobie że mam z nim spotkanie w parku o 12. "No nie. - pomyślałam - spóźnienia do szkoły , ja rozumiem. Ale z przyjacielem?!" Szybko ubrałam potrzebne mi ubrania porwałam torebkę i wybiegłam z domu. Do parku miałam na szczęście niedaleko. Nate już tam był. Stał przy fontannie zamyślony. Nie mogłam powstrzymać pokusy więc się rozpędziłam i popchnęłam zdezorientowanego Nathana do fontanny. Kiedy już odzyskał orientację zaczął się śmiać. Nagle porwał mnie za nogę i zaciągnął mnie do fontanny. Pluskaliśmy się tak dobre 10 minut aż wreszcie przechodzący tędy policjant wyciągnął nas stąd.
- Mała kąpiel? Proszę dowody.
Cholera - pomyślałam - dowód odbieram za tydzień.
- Yy.. Ja odbieram dowód dopiero za tydzień więc.. - próbowałam się wytłumaczyć.
- Daj spokój Hay! Proszę dowód. - Nate podał dowód.
- A więc mandacik 50 złotowy za kąpiel w miejscu publicznym.
Tym razem to Nate się zmieszał.
- Hmm..- mruknął i już miał coś powiedzieć ale położyłam mu palec na ustach. Wyjęłam z torebki portfel i dałam milicjantowi pieniądze.
- Do widzenia , panie władzo! - krzyknęliśmy i zachichotaliśmy
- Do zobaczenia dzieciaki! - powiedział policjant i mrugnął do nas.
~~~~~~
C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz